Buona Sera Anna Maria i Mister Lukas!

Tak za każdym razem witał nas przesympatyczny kelner w najczęściej odwiedzanej przez nas restauracji w miejscowości Santo Stefano di Camastra w północnej części Sycylii. Był On na tyle osobliwy, że jako pierwszy przychodzi mi na myśl, kiedy wspominam nasz pobyt na włoskiej wyspie. A że mieścina okazała się być mała i wyboru wielkiego nie było – tym chętniej tam przesiadywaliśmy. Z szumem fal morskich w tle białe wino wyśmienicie się konsumuje, a i nie wiedzieć czemu popularny tam duński Tuborg także. Ochrzczony przez nas Giuseppem kelner donosił nam drinki, jedzenie oraz najświeższe wieści z DowJones.

Czytaj dalej