Klikadełko

W ciągu ostatnich dwóch dni na Wykopie trafiłem na dwa ciekawe linki.

Pierwszy to http://blog.outer-court.com/click2/ który na podstawie kliknięć w regularne (w miarę) kształty rysuje „mapę kliknięć”. Ciekawie to wygląda dla kliknięć w – bądź co bądź – kwadraty albo kółka.

Drugi link to http://www.clickdensity.com/ – tym razem jest to serwis, który pozwala na stworzenie dokładnie takiej samej „mapy kliknięć” dla gotowej strony. Zawsze chciałem takie badania przeprowadzić. To gdzie ludzie klikają daje według mnie najlepszą i najbardziej bliską prawdy informacje o tym czego na stronie szukają i jak reagują na nawigację. ClickDensity pozwala na darmowe wypróbowanie swojego narzędzia, co nie omieszkam zrobić. Odwiedzajcie więc www.prokulski.net i… podróżujcie po stronie, a ja sobie pooglądam i przedstawię za jakiś czas wyniki klikalności na głównej stronie.

IV RP zbliża się!

Już Wirtualne Media oraz Onet o tym napisały, a ja powtórzę – Polsat zrezygnował z emisji zakupionego za 30 tys. dolarów serialu dokumentalnego tudzież reality-show o gejach w armii. Ponoć na wniosek telewidzów… A jak ja to widzę?

Przenajświętrza Krajowa Rada dała Polsatowi jasno do zrozumienia, że narobi smrodu i nałoży kary na stację, jeśli ta wyemituje ów serial. No szkoda tylko, że mówi się o protestach widzów, którzy jeszcze nie widzieli programu… No i program miał być po 23, więc w paśmie „rzeczy zakazanych” ;) Baaardzo dziwne.

Dziwnie też związane ze zmianami w TVP – krótsza Panorama, zdjęcie z ramówki „Wielkiej Gry” (teleturniej od 1962 roku w telewizji! – nie żebym był fanem i oglądał, ale jednak to jakiś symbol i póki ma go kto prowadzić i są widzowie i chętni do udziału to powinien trwać w TV) i „Linii specjalnej”, propozycje „nie do odrzucenia” dla Moniki Olejnik czy też więcej programu Pospieszalskiego… Dziwnie, że mamy nowego premiera, brata bliźniaka prezydenta.

Nie podoba mi się ten kraj, a raczej ludzie, którzy nim kierują.

Epic 2014

“In the year 2014, The New York Times has gone offline” „W 2014 New York Times zrezygnował z obecności w Internecie. Czwarta władza chyli się ku upadkowi.” – ośmiominutowy film-wizja tego, jak może wyglądać internet (ale chyba nie tylko internet…) za kilka lat, biorąc pod uwagę kierunki jakie wytycza trend web2.0. Do tego jeszcze to. Dla mnie momentami lekko przerażające, taki nieco orwellowski Wielki Brat…

Swoją drogą – chyba jeszcze raz przeczytam „1984”, bo świat coraz bardziej przypomina mi tą wizję…