Chór męski z akordeonem – Voiceband

Dziś rano ruszyła strona Voiceband – zespołu pięciu mężczyzn o świetnych, mocnych głosach śpiewających do akompaniamentu akordeonu. Piszę o tym, bo strona jest mojego dzieła.

Voiceband - strona główna

Voiceband to zespół założony ponad rok temu z inicjatywy Arka Lipnickiego – członka kabaretowej Grupy Rafała Kmity, a prywatnie brata Anity :) Słyszałem na razie tylko trzy utwory (ich fragmenty są na stronie Voiceband) i szczerze mówiąc – jestem zachwycony.

Dla osób mieszkających w okolicach Konstancina czy też w Warszawie: Arek wspominał mi niedawno o koncercie jaki ma odbyć się w Konstancinie w okolicach 18 maja, a 20 kwietnia mają pojawić się rano w TVNie (zapewne w „Dzień Dobry TVN”).
Update: pojawili się, zobaczyć można tutaj.

Koniec muzyki jaką znamy?


Najpierw Nine Inch Nails opublikowali w sieci album, z którego prawie 200 fanów przygotowało swoje remiksy. NIN wybrali 21 utworów i za darmo udostępnili je w sieci, także poprzez sieć torrent.
Później swoją płytę „In Rainbows” za przysłowiowe „co łaska” w sieci wydał Radiohead, na czym zarobił ponoć (wg comScore) 10 mln dolarów, sprzedając płyty za średnio 2,26, przy czym 62% os󢠢kupujących" płytę na stronie Radiohead zadeklarowało cenę r󷮄 zero.  <img src="http://prokulski.net/images/nin-ghosts-cover.jpg" alt="Nine Inch Nails - Ghost I-IV" align="left" hspace="5" vspace="5" />Dwa dni temu, drugiego marca, Nine Inch Nails wydali płytę <a href="http://www.9inchnails.com/discography/official-releases/ghosts-i-iv.php">"Ghost I-IV"</a>. Jest to czteroczęściowy album na kt󲹠składa się 36 utwor󷮠I tutaj ciąg dalszy historii: pierwszą część (9 utwor󷬠w formacie mp3, 320kbps, DRM-free) można za darmo <a href="http://isohunt.com/torrent_details/35936970/?tab=summary">ściągnąć z sieci Torrent</a> (zesp󅂠- czyli właściwe <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Trent_Reznor">Trent Reznor</a> - sam opublikował odpowiedni plik na stronach PirateBay). Paczka pełna, czyli 36 utwor󷠨r󷮩eż w mp3) kosztuje pięć dolar󷮠Obie wersje zawierają dodatkowo 40-stronicowy PDF i inne elektroniczne dodatki takie jak tapety, logotypy itp. Najdroższa opcja to trzysta dolar󷠺a 4 płyty winylowe plus wszystkie wersje do ściągnięcia z sieci oraz ekskluzywne wydania CD i DVD. W tej opcji tylko 2500 egzemplarzy, każdy podpisany osobiście przez Reznora, z kolejnym numerem… Dwa i p󅂠tysiąca razy300 daje 750 tysięcy dolarów. Słabo? Według strony, na której można zamówić album – już się sprzedało!

W związku z tym co dzieje się w ciągu ostatniego pół roku na rynku dystrybucji muzyki należy zadać inne pytanie – co dalej? Czy oznacza to powolny koniec koncernów muzycznych i płyt CD? Czy teraz wszyscy będą słychać muzyki ściągniętej z sieci (płatnie czy bezpłatnie to nieco inna kwestia) na swoich iPodach i odtwarzaczach mp3? Sądzę, że tak, ale dopiero za około 8-10 lat będzie można powiedzieć, że to koniec płyty kompaktowej.

W Stanach iTunes Store to druga pod względem wartości sprzedanej muzyki firma, po sieci Wal-Mart. Apple pod koniec lutego podało, że mają 50 milionów zarejestrowanych użytkowników w iTunes i sprzedali ponad 4 mld piosenek. I to wszystko w niecałe pięć lat działalności.

Forrester przewiduje w swoim raporcie, że do 2012 roku wartość sprzedanych płyt CD spadnie do poziomu 3,8 mld dolarów. Dla porównania: w 2011 roku połowa muzyki sprzedawanej w USA będzie sprzedawana w formie cyfrowej. Raport Forrestera przewiduje stały wzrost w ciągu najbliższych pięciu lat rynku muzyki cyfrowej o 23% każdego roku – ma to przynieść 4,6 mld dolarów w 2012 roku.

Branża musi przedefiniować, co jest jej produktem – stwierdza James L. McQuivey z Forrester Research – Większość producentów spędziło lata na śledzeniu wyników sprzedaży płyt. Tak naprawdę to artyści są produktem, a nie tylko jego źródłem. Nowe dochody przypłyną z dużo bardziej nieoczekiwanych źródeł.

Więcej na ten temat:

Radiohead: 10 mln USD w tydzień

…tak donosi Mashable za Wall Street Journal, a za nimi yashke i z kolei ja :)

W każdym razie – Radiohead zdecydował się na upublicznienie swojej nowej płyty (nawet, nawet – bliżej temu do „OK Computer” niż późniejszych płyt, np. „Kid A”) w internecie. Nie za darmo, ale za dowolną kwotę. W ciągu tygodnia kupiono płytę ponad milion razy, łącznie za kwotę 10 milionów dolarów – średnia cena to około 8 dolarów, czyli tak jak przeciętnie kosztuje CD.

Jeszcze przed premierą płyty Radiohead o podobnym ruchu poinformował Trent Reznor z Nine Inch Nails (krzycząc zresztą „tak, tak, kradnijcie moją muzykę!”) mniej więcej w tym samym czasie publikując torrent Nine Inch Nails Open Source Remixes: The Limitless Potential.

Yashke pisze u siebie:

Kiedy zrozumie to jakiś Polski znany muzyk? Nie liczę za bardzo na zafiksowanego w swoim poglądzie na “piractwo” Kazika czy Krzysztofa Cugowskiego. Może Doda? Ja cieszyłbym się gdyby zrobili to chłopacy z Cool Kids Of Death.

a mi się coś wydaje, że kilka lat temu pierwszy (albo jeden z pierwszych) podobnych ruchów wykonał Perfect. I jak podaje Wikipedia:

Za odważny ten krok zespół został nagrodzony specjalną nagrodą i otrzymał statuetkę Światowego Dnia Telekomunikacji która otrzymują wyłącznie osoby i instytucje szczególnie zasłużone dla polskiej teleinformatyki.

normalnie „Order Orła Białego, Budowniczy PRL” ;)

Koncert Tori Amos

Koncert Tori Amos w Sali Kongresowej, Warszawa 19 czerwca 2007 r.

Tori Amos zagrała w tym tygodniu świetny koncert w warszawskiej Sali Kongresowej. Byłem, cieszyłem ucho i oko, a do tego zrobiłem kilka zdjęć. Jak znajdę chwilę czasu i odrobinę natchnienia to napiszę coś o muzyce – wiele ciekawego ostatnio (m.in. koncertowa płyta Archive, nowa płyta The White Stripes).

Dla ciekawskich i precyzyjnych – lista utworów:

  • Body & Soul
  • My Posse Can Do
  • God
  • Dragon
  • Secret Spell
  • You Can Bring Your Dog
  • Professional Widow (remix, Tori zmienia strój)
  • Big Wheel
  • Crucify
  • Caught A Lite Sneeze
  • Cornflake Girl
  • Bells for Her
  • Glory of the 80s
  • Winter (solo)
  • Baker Baker (solo)
  • Putting the Damage On
  • Black Dove (January)
  • Code Red
  • Precious Things (pierwszy bis)
  • Bouncing Off Clouds (pierwszy bis)
  • Pancake (drugi bis)
  • Hey Jupiter (drugi bis)

Małe kropki odkryły…

…drugą płytę Kombajnu Do Zbierania Kur Po Wioskach.

Trudno wchodziła. Pierwsze kilka przesłuchań to albo szum ulicy czy metra wnikający przez słuchawki, albo podejście do płyty z serii „po co tyle dźwięków, po co taki jazgot?”. To – w moim przypadku – doskonale świadczy o płycie. Teoria o tym, że im trudniej zacząć tym finalnie lepsza okazuje się płyta jeszcze mnie nie zawiodła.

A jaka jest „Lewa strona literki M”? Gitarowa, elektroniczna, psychodeliczna, jesienna i głośna. Ta płyta jest w miejscu gdzie leży Radiohead, Ścianka i ostatnia płyta Myslovitz. Tylko z tą różnicą, że Myslovitz jest dobry dla nastolatek ;) zaczynających słuchać dobrej muzyki spod znaku psychodelii tak KDZKP to mięsko dla wyrafinowanego słuchacza, który rozkoszuje się tatarem miast schabowego.

Tak cudownie jednak nie może być… „Lewa strona…” po pewnym czasie nieco mnie męczy, trudno wchodzi w całości. „8 piętro” mogło lecieć w koło ze dwa razy. Może było bardziej przebojowe? Może to kryzys drugiej płyty? Nie wiem, ale jednego jestem pewien – Kombajn trzeba obserwować i nasłuchiwać kiedy nadjedzie ponownie. Bo przejedzie przez polską (i oby też światową) muzykę i narozrabia co nie co.