Żyję, żyję

Dawno tutaj się nic nie pojawiło, ale też powód ku temu: dużo pracy.
W tak zwanym między czasie powstały serwisy, w których projektowaniu brałem udział: Wyborcza.biz oraz Nekrologi.wyborcza.pl

Oprócz pracy jest też tzw. życie prywatne, a w nim – jeden z ważniejszych „projektów”: ślub. Przygotowania trwają.

Buona Sera Anna Maria i Mister Lukas!

Tak za każdym razem witał nas przesympatyczny kelner w najczęściej odwiedzanej przez nas restauracji w miejscowości Santo Stefano di Camastra w północnej części Sycylii. Był On na tyle osobliwy, że jako pierwszy przychodzi mi na myśl, kiedy wspominam nasz pobyt na włoskiej wyspie. A że mieścina okazała się być mała i wyboru wielkiego nie było – tym chętniej tam przesiadywaliśmy. Z szumem fal morskich w tle białe wino wyśmienicie się konsumuje, a i nie wiedzieć czemu popularny tam duński Tuborg także. Ochrzczony przez nas Giuseppem kelner donosił nam drinki, jedzenie oraz najświeższe wieści z DowJones.

Czytaj dalej