Praski „Rezerwat”

Dawno nie było nic w kategorii „film”. Bo i nie było o czym pisać, tak naprawdę.

Ostatnio jako godny polecenia uważam nowy film Łukasza Palkowskiego „Rezerwat”. Film przyjemny w odbiorze, miło się go ogląda, ładne zdjęcia i muzyka.

Opowiada o życiu na warszawskiej Pradze. Trochę sztampowo pokazanej (co jest nieco śmieszne w zestawieniu z fabułą – główny bohater ma za zadanie zrobić nieszablonowe zdjęcia Pragi) – odrapane kamienice, pijaczkowie szukający frajera, który da na kolejną flaszkę, nocne awantury pod sklepem i tego typu „klimaty” jakie można sobie wyobrazić. Jednak jest w tym filmie ciepło, jakiego dawno w polskim kinie nie wdziałem (ostatnio chyba w „Zmruż oczy”; wychwalane „Sztuczki” były po prostu nudne) i za to wielki plus. Minusy? Kilka się znajdzie – widać, że to debiut, historia jest trochę szablonowa (historia właściciela kamienicy, Grzesio-łobuz zmieniający się po wypadku), czasami rytm zwalnia na chwilę.

W każdym razie – jak na film o fotografii znaleźć można cudne zdjęcia (odbitki w zakładzie fotograficznym, czy zdjęcia Grzesia). Oglądanie nie jest na pewno stratą czasu, a świetne kreacje aktorskie (Sonia Bohosiewicz nagrodzona w Gdyni oraz nagrodą im. Cybulskiego) tylko utwierdzają w przekonaniu, że to dobry wybór.

Do tego piosenka o kwiatach w wykonaniu Marka Romana.

Amerykańscy studenci

Kuba Filipkowski (yashke.com) wynalazł film, który w przyjemny sposób obrazuje wyniki badań na temat amerykańskich studentów.

Badanie przeprowadzone zostało na grupie 200 studentów. Kilka ciekawych liczb (oczywiście dane średnie):

  • w ciągu roku amerykański student czyta 8 książek
  • 2300 stron internetowych
  • i 1281 profili w Facebook (a ja nigdy tej strony nie zgłębiłem, na MySpace byłem kilka razy – w obu nie mam profilu i nie zamierzam mieć)
  • napisze 42 strony prac semestralnych
  • i 500 stron e-maili

Więcej we wpisie „A Vision of Students Today” (po angielsku).